﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Z myślą o dziecku”> 
<author_1=”Irena Merz”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="6">
<date=”1954-06-26”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Wniosek trzeci: Nasze filmy rysunkowe przekroczyły szczęśliwie granicę technicznego prymitywu. Coraz płynniejsza i bardziej swobodna jest w nich przede wszystkim animacja (przedstawianie i łączenie kolejnych faz ruchu). W latach poprzednich często trudności techniczne przesłaniały twórcom filmów rysunkowych zadania ideowo - artystyczne. Obecnie mogą oni i powinni zwrócić szczególną uwagę na powiązanie tych zadań. Aby opanowanie podstaw technicznych i ich rozwijanie coraz lepiej służyć mogły twórczej inwencji we wzbogacaniu treści i formy filmów rysunkowych dla dzieci. 
Wniosek, czwarty. Twórcom filmów rysunkowych potrzebna jest większa niż dotąd, bardziej troskliwa opieka i pomoc ze strony Centralnego Urzędu Kinematografii, a także ze strony pisarzy, plastyków, realizatorów filmowych z innych dziedzin kinematografii. 
*
Z związku z wypuszczeniem na ekrany nowego programu składanego dla dzieci nasuwają się jeszcze dwa problemy po pierwsze — co jest filmem dla dzieci, po drugie, — jak wyświetlać filmy dla dzieci. 
Wielokrotnie już zwrócono uwagę Centrali Wynajmu Filmów i Centralnemu Zarządowi Kin — również na na łamach prasy — że nie każdy film rysunkowy i nie każdy film kukiełkowy jest filmem dla dzieci. Istnieją w ramach tego gatunku również filmy dla dorosłych i tylko dla dorosłych. 
Niedawno znów włączono u nas natomiast w ramy programu dla dzieci, bez żadnego uzasadnienia i celu, radziecką „Śnieżkę”, operę rysunkową, opartą na operze Rimskiego-Korsakowa. Obecnie wznawia się, również w ramach programu dla dzieci i równie bez uzasadnienia i celu, stary czeski film kukiełkowy, oparty na na humoresce Czechowa „Romans z kontrabasem”, film, który dla dzieci w żadnym wypadku się nie nadaje. Do tego samego programu „dla dzieci” władowano jeszcze trzy inne filmy czeskie, skądinąd ciekawe, ale bynajmniej nie dla dzieci, a mianowicie „Balon i miłość”, „Pan Prokoup w walce z pokusą” (historia antyalkoholowa) i „Jak kominiarczyk wywiódł w pole SS”. Ponadto dochodzi jeszcze filmik „Gotowe, jedziemy” oraz numer Polskiej Kroniki Filmowej. Razem bite półtorej godziny.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
